Włóczka i robótki ręczne

Włóczka i robótki ręczne

Nigdy nie byłam uzdolniona plastycznie, rysowanie, czy malowanie nie było dla mnie. Lekcje plastyki w szkole lubiłam, dlatego że były kreatywne, ale jednak nie sprawiło to, że w wolnych chwilach zaczęłam się interesować tym tematem. Sądziłam zatem, że to jest coś nie dla mnie i to tyle. Dopiero moda na DIY sprawiła, że to się zmieniło. Na stronę internetową z wyrobami rękodzielniczymi trafiłam przypadkowo.

Włóczka ze sklepu internetowego

wełna włóczka sklep internetowyKoleżanka miała urodziny, ja szukałam dla niej czegoś wyjątkowego. Wiedziałam, że zimą zawsze marznie, więc chciałam jen kupić czapkę z szalikiem w komplecie. Im dłużej przeglądałam oferty tym bardziej mi się to podobało. Nigdy nie robiłam na drutach, ani na szydełku, ale co mi szkodziło spróbować. Ta technika mi się najbardziej spodobała, bardziej niż filcowanie, czy też scrapbooking. Poza tym było to coś praktycznego, mogłabym robić sama czapki dla znajomych, kocyki i wiele innych, co mnie dodatkowo zachęciło. Zaczęłam od czytania na ten temat by kupić wszystko co potrzeba by zacząć robić na drutach. Potrzebowałam oczywiście same druty o różnej średnicy, niezbędna była też wełna włóczka sklep internetowy. Wybrałam bambusowe druty, bo były ekologiczne i do tego dostępne w przecenionym komplecie. Są tak samo dobre jak te wykonywane z metalu. Co do włóczki to miałam wątpliwości, więc wzięłam po jednej z każdego rodzaju by zobaczyć jak będzie mi się na nich dziergało i co można z nich robić. Zakupiłam między innymi klasyczną włóczkę wełnianą, bawełnianą oraz akrylową. Zwracałam uwagę na jej grubość, splot, czy mają domieszki innych tworzyw, jak również na to jak bardzo włóczka jest ,,wydajna”. Jako że w okolicy nie miałam żadnej pasmanterii to musiałam zrobić zakupy w sklepie internetowym. W sumie była to nawet wygodniejsza opcja, bo wszystkie produkty obejrzałam sobie w domu, porównałam ceny z innych sklepów, a paczka została doręczona do rąk własnych. Od razu po otrzymaniu paczki zabrałam się za sprawdzanie włóczki, drutów i pierwsze próby dziergania. Nie było to na pewno łatwe i nieraz chciałam się poddać, jak coś mi nie wychodziło, jakiś ścieg.

Na szczęście nie poddałam się, codziennie przez godzinę siadałam z drutami i zajmowałam się dzierganiem. Na początku używałam tylko prostych splotów, potem coraz bardziej skomplikowanych. Używam zarówno bardzo cienkich drutów do wyrabiania misternych wzorów, jak i grubych do wełnianej włóczki. Można powiedzieć, że teraz jestem ekspertem od robienia na drutach. Bardzo się z tego cieszę.