Trawa syntetyczna na balkon

Trawa syntetyczna na balkon

Zawsze marzyłam o tym, żeby mieć swój własny mały domek gdzieś na przedmieściach. Miałabym tam ogródek warzywny, wypoczywała na tarasie i opalała się latem. Niestety, nie stać mnie było na takie inwestycje, więc wynajmowałam mieszkanie w mieście. Przynajmniej było ono bardzo ładne, a co najważniejsze – miało duży balkon, na którym mogłam odpoczywać. Chciałam go jakoś zaaranżować, żeby był dla mnie namiastką ogrodu.

Estetyczna i trwała trawa syntetyczna

polecana trawa syntetycznaZaczęłam od tego, że kupiłam trzcinową matę, która pełniła dwie funkcje. Z jednej strony estetyczną, bo była ładna, a z drugiej praktyczną, bo zasłaniała mój balkon i nie było widać co na nim jest. Miałam także drewniany komplet wypoczynkowy (stół i dwa krzesła) i planowałam zrobić jakąś szafkę czy stojak by móc tam postawić doniczki z pomidorkami i ziołami. Jednak nie podobała mi się podłoga na balkonie. Były to jasne, mocno zniszczone płytki ceramiczne. Na podłogę z drewna nie było mnie stać, poza tym musiałabym skuwać kafle. Wtedy w sklepie budowlanym rzuciła mi się w oczy polecana trawa syntetyczna. To było idealne rozwiązanie! Miałabym mają namiastkę prawdziwego trawnika na balkonie. Sztuczna trawa wyglądała prawie jak prawdziwa, do wyboru były różne odcienie zieleni, jak również różne długości ,,źdźbeł” trawy. Ja wybrałam taką w odcieniu soczystej zieleni z krótkim ,,włosiem”. Kolor pasował do mojej aranżacji, natomiast z długością trawy to myślałam tak, że w dłuższym będą się osadzały zanieczyszczenia i będzie problem z czyszczeniem. A krótsze to da radę odkurzyć ręcznym odkurzaczem akumulatorowym i będzie po problemie. Podobało mi się także to, że trawa jest niepalna, bezpieczna i nie będzie powodowała u nas alergii. Jej cena była stosunkowo niska, na pewno niższa niż jakbym chciała mieć deski na balkonie. A do tego nie potrzebowałam niczego by ją zamontować. Kupiłam trawę ciętą z metra, zatem zaoszczędziła jeszcze bardziej i sama nie musiałam się z tym bawić. W domu nawet nie miałam niczego czym mogłabym dociąć taką trawę, chyba nożem kuchennym.

Trawa syntetyczna na balkonie sprawdza się znakomicie. Przez cały rok wspaniale wygląda, mogę ją odkurzacz czy spłukiwać wodą. Jak do tej pory jestem zadowolona z tego zakupu. Mój balkon wygląda teraz jak prawdziwi mały ogródek. Nie jest to to samo co ten na działce, ale lepsze to niż nic. W tym roku na pewno kupię także doniczki do powieszenia na balustradzie i będę hodowała kwiaty, najchętniej bratki, bo pelargonii nie znoszę. Albo dokupię kolejne pomidorki koktajlowe.